Jak nie prosić o podwyżkę?

Według badań przeprowadzonych przez firmę Sedlak&Sedlak w 2016 r. 58% Polaków uważa, że jest wynagradzana niesprawiedliwie. Z pewnością każdy z nas chciałby zarabiać więcej, ale nie zawsze wie jak rozpocząć negocjacje dotyczące wysokości wynagrodzenia. Poniżej prezentujemy kilka rad, które pomogą wam ustalić jak nie prosić o podwyżkę.

Nie porównuj się do innych
Podczas negocjacji płacowych unikaj jak ognia porównywania się do innych współpracowników. Po pierwsze, argumenty typu: „Chcę zarabiać więcej niż Anna, bo jestem w firmie dłużej” nie są merytoryczne. Po drugie, należy podchodzić z ogromnym dystansem do tego, co inni mówią na temat swoich zarobków. Przede wszystkim dlatego, że nie jesteśmy w stanie w stu procentach zweryfikować prawdziwości tych deklaracji. Ponad to nie wiemy również jakie są ustalenia między pozostałymi pracownikami a przełożonym.

„Albo podwyżka, albo odchodzę”
Taki szantaż może nie zrobić wrażenia na twoim przełożonym i, co więcej, prawdopodobnie odniesie odwrotny skutek. Groźba odejścia z firmy może doprowadzić do popsucia wzajemnych relacji z szefem oraz utraty jego zaufania. Lepiej racjonalnie przedstawić swoje argumenty i do wspólnych negocjacji podejść dyplomatycznie. Nawet jeśli, dzięki takiej postawie nie wywalczysz wymarzonej podwyżki, to z pewnością zachowasz klasę.

Nie dla zagranicznych wakacji
Gdy twój przełożony usłyszy, że chcesz z nim negocjować wysokość wynagrodzenia, może zapytać cię o argumenty. Pod żadnym pozorem nie mów, że potrzebujesz podwyżki, bo chcesz pojechać na zagraniczne wakacje czy wyremontować mieszkanie. To nie są argumenty, które uzasadniają twoją prośbę. Przesłanki, które ją umotywują to np.: zwiększenie liczby obowiązków, udział w ważnym projekcie czy poszerzenie swoich kwalifikacji.

Nie daj się ponieść emocjom
Rozmawiając o podwyżce ze swoim przełożonym zachowaj zimną krew. Nie pozwól sobie na słabość i nie daj się ponieść emocjom. Płacz, wulgarność czy bycie agresywnym na pewno nie pomoże podczas negocjacji. Ważne, żeby być merytorycznym i logicznie motywując swoje argumenty.

Z rynku pracy