Monitoring w miejscu pracy po RODO

Unijne rozporządzenie dot. przetwarzania danych osobowych (RODO) wprowadziło wiele obostrzeń dotyczących ochrony danych osobowych. Nie ominęły one również kwestii monitoringu w zakładzie pracy. Co dokładnie się zmieniło?

Mimo, że monitoring w miejscu pracy jest coraz powszechniejszy, dotychczas nie był regulowany w przepisach prawa. Zmieniło się to 25 maja 2018 r., kiedy zaczęła obowiązywać nowa ustawa o ochronie danych osobowych, w której znalazły się przepisy dotyczące obowiązków pracodawcy związanych z wprowadzeniem monitoringu w miejscu pracy.

Od 25 maja pracodawca będzie mógł wprowadzić monitoring pracowników jedynie w sytuacji, gdy to narzędzie będzie niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa pracowników, ochrony mienia, kontroli produkcji lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. W związku z tym pracodawca nie będzie mógł wykorzystywać nagrań z monitoringu do innych celów.

Ponadto monitoring nie będzie mógł obejmować szatni, pomieszczeń sanitarnych, stołówek, a także pomieszczeń udostępnianych zakładowej organizacji związkowej, chyba, że obecność monitoringu w tych pomieszczeniach jest uzasadnione dla realizacji wyżej wymienionych celów i nie naruszy godności i dóbr osobistych człowieka.

3-miesięczny limit przechowywania nagrań

Wedle przepisów ustawy, szczegóły dotyczące wprowadzenia monitoringu w zakładzie pracy powinny zostać opisane w regulaminie pracy lub wprowadzone za pomocą obwieszczenia. Pracodawca będzie musiał poinformować pracowników pisemnie o zamiarze wprowadzenia monitoringu najpóźniej 2 tygodnie przed jego uruchomieniem. Ponadto odpowiednie oznaczenia informujące o tym, że dane pomieszczenie lub teren są monitorowane powinny zostać umieszczone najpóźniej dzień przed uruchomieniem monitoringu.

Pracodawca będzie mógł przechowywać nagrania z monitoringu maksymalnie 3 miesiące. Po tym czasie osoba zarządzająca przedsiębiorstwem będzie zobowiązana do trwałego zniszczenia nagarnia obrazu, które zachowują dane osobowe. Ten przepis budzi obecnie najwięcej kontrowersji. Może on pozbawić pracodawców cennego dowodu, np. w przypadku przestępstwa kradzieży, które zostanie wykryte po okresie 3 miesięcy.

Z rynku pracy