Bezpłatny staż – wyzysk czy szansa?

Ostatnie lata nauki dla niektórych studentów wiążą się z niemałym stresem. W końcu trzeba porzucić studenckie życie i zająć się planowaniem własnej kariery. Naturalnym początkiem budowania swojego doświadczenia zawodowego są praktyki i staże studenckie. Wielu pracodawców z radością umożliwi odbycie takiego stażu, lecz niechętnie za niego zapłaci.

Tania siła robocza

W internecie bez trudu można znaleźć mnóstwo ogłoszeń zapraszających do odbycia bezpłatnych staży studenckich. Wielu pracodawców oczekuje od potencjalnych stażystów bycia w pełni dyspozycyjnym i oferuje zdobycie cennego doświadczenia. Praca 5 dni w tygodniu przez 8 godzin dziennie bez wynagrodzenia? Brzmi kiepsko dla budżetu studenckiego.

W wielu firmach odbycie stażu studenckiego nie ma zbyt wiele wspólnego z parzeniem kawy dyrektorom czy kserowaniem ogromnej liczby dokumentów. Coraz częściej staż wiąże się z normalną, merytoryczną pracą. Jest to ogromna szansa na zdobycie doświadczenia zawodowego, ale brak pensji zniechęca. Przeciwnicy bezpłatnych staży przekonują, że skoro praca stażystów nie jest bezwartościowa, a wręcz, niekiedy, niezwykle cenna, dlaczego nie miałaby być sprawiedliwie wynagrodzona? Przecież za wykonaną pracę należy się płaca.

Mimo, iż studenci, na ogół, nie mają kredytu hipotecznego ani rodziny na utrzymaniu, muszą za coś żyć. Jeśli nie mogą liczyć na pomoc finansową rodziców w opłaceniu stancji czy innych wydatków związanych ze studiami, bezpłatne praktyki nie wchodzą w grę. Aby się utrzymać, muszą znaleźć pracę i zazwyczaj nie ma ona nic wspólnego z planowaną drogą kariery.

Szansa na więcej

Oczywistym jest, że im szybciej się zacznie, tym lepiej. Dla osób, które nie muszą przejmować się finansami i mają wsparcie finansowe rodzinny, bezpłatny staż nie brzmi już tak przerażająco. Niektórzy studenci już od pierwszych lat nauki na uniwersytecie zapisują się na wolontariaty, czy bezpłatne praktyki w niepełnym wymiarze godzin. Z chęcią odbędą również bezpłatny staż. Najlepiej w prestiżowej firmie, gdzie zostanie im przydzielony mentor, od którego będą mogli się uczyć, a oprócz tego bez problemu zostaną wysłani na szkolenia czy warsztaty.

Potem studenci to wszystko sumiennie opiszą w CV i łatwiejszy start na rynku pracy mają zapewniony. Często po odbytym stażu, firma składa im propozycję pracy na etacie z wynagrodzeniem. Zatem kilka lat pracy za darmo może się opłacić. Jednak nie każdy może sobie na to pozwolić.

Z rynku pracy